Są one dostępne tylko w Argentynie w tej chwili, ale każdy sukces z pewnością rozprzestrzeni koncepcję Green Coke na rynek globalny. Plastikowe butelki Coca-Cola Life są wykonane w 30 procentach z plastiku pochodzenia roślinnego i w pełni nadają się do recyklingu. Z jego 108 kalorii na 600 ml butelki, napój sam siedzi gdzieś pomiędzy Diet Coke (0 kalorii) i klasycznego Coke (250 kalorii) dzięki częściowego wykorzystania słodzika stewii obok cukru.

Ogromna zmiana jest w projekcie, zbyt. Gone jest kultowy czerwone tło niosąc białe logo skryptu, jest on zastąpiony przez nowy zielony ton do domu do wiadomości środowiska, które starają się przekazać. Można się jednak zastanawiać, na ile kolor zielony oznacza już takie kwestie. Nadal używamy zielonych pomp do benzyny bezołowiowej, mimo że benzyna ołowiowa nie jest już dostępna – a benzyna bezołowiowa nie jest popierana przez Przyjaciół Ziemi. Jednak nacisk Coli na opakowania przyjazne dla środowiska może mieć ogromny wpływ na już i tak kłopotliwą ilość plastiku zaśmiecającego naszą planetę.

Fizzy Marketing

Największym ryzykiem dostrzeganym przez każdego, kto zna historię Coli, jest powtórzenie afery z Nową Colą z 1985 r., która okazała się przełomowym momentem nie tylko w historii Coca-Coli, ale w sposobie wprowadzania zmian (lub wciskania ich klientom w tym przypadku). Podsumowując, Coca-Cola Company uznała, że po 99 latach tej samej receptury nadszedł czas na zmianę, aby odzwierciedlić współczesne gusta. Opinia publiczna znienawidziła tę decyzję i bombardowała biura Coca-Coli skargami oraz bojkotowała nowy produkt. W popularnych opowieściach często pomija się dwa szczegóły z okresu poprzedzającego zmianę. Po pierwsze, Coca-Cola traciła udziały w rynku przez 15 lat, więc firma uznała, że konieczna jest jakaś zmiana, aby odświeżyć markę. Po drugie, przeprowadzono wiele badań nad nową recepturą, a wyniki szeroko zakrojonych ślepych testów wykazały niezbicie, że jest ona preferowana w porównaniu ze starą.

Co więc poszło nie tak? Fakt, że Cola miała 99 lat, prawdopodobnie odegrał główną rolę w tej historii. Przetrwała dwie wojny światowe i powstała przed przyjęciem stanu Nebraska do USA, więc istniało poczucie publicznej własności napoju (mimo że receptura była tajna, a firma prywatna). Niektórych raziło to, że nie pozwolono mu nawet doczekać setnej rocznicy. Ogólnie rzecz biorąc, był postrzegany jako przykład wrednych korporacji wtykających swoje palce w amerykańską kulturę bez szczególnego powodu.

Wystarczająco skromnie, protesty zaczęły dostawać czas antenowy firmy. Grupy nacisku zostały rozpoczęte z nazwami takimi jak „Towarzystwo na rzecz zachowania prawdziwej rzeczy”. Protestujący pikietowali biura firmy z transparentami, które, dla współczesnych oczu, wyglądałyby podejrzanie jak jakiś rodzaj marketingu wirusowego zainicjowanego przez samą firmę: „Chcemy prawdziwej rzeczy”; „Nasze dzieci nigdy nie zaznają orzeźwienia”. W ciągu kilku miesięcy Coca-Cola Company zrozumiała tę wiadomość i zaczęła produkować swoją starą colę pod nazwą Classic Coke, którą sprzedawała obok New Coke, dając swoim klientom wybór, który prawdopodobnie doceniliby w pierwszej kolejności. Nowa Cola prawie nie miała szans i wkrótce potem została wycofana z rynku.

Made Of Ice

Coca Cola znowu się zmienia, choć tym razem w związku z potrzebą bycia przyjazną dla środowiska. W Kolumbii firma wypróbowuje rzekomo ekologiczną inicjatywę – butelki wykonane w całości z lodu. Woda jest wlewana do silikonowych form w kształcie butelek i zamrażana. Butelki nie są jednak szczelnie zamykane. Są one wysyłane do sprzedawców puste, a ci napełniają je colą, tak jak dostaje się colę w szklance w barze.

Musisz zakwestionować ekologiczność produktu, który wymaga energii, aby utrzymać go w stanie zamrożonym. Według wszelkiego prawdopodobieństwa (i sądząc po niemal identycznym pokryciu, jakie uzyskuje w wielu serwisach informacyjnych), jest to bardziej ćwiczenie PR-owe i marketingowe, chociaż zmniejsza potrzebę używania tworzyw sztucznych, które zapychają wysypiska śmieci na całym świecie.

Nowe opakowania – życie

Nie sposób nie docenić znaczenia uczynienia naszych napojów butelkowanych bardziej ekologicznymi. Według statystyk Cultureist, w samych Stanach Zjednoczonych na wysypiska śmieci trafia 30 miliardów plastikowych butelek, a do wyprodukowania jednej butelki potrzeba trzy razy więcej wody niż wynosi pojemność samej butelki. Chociaż wiele plastiku można teraz poddać recyklingowi, generalnie nie ulega on biodegradacji, co oznacza, że to, co trafia na wysypiska, będzie nadal rozpoznawalne jako butelka za sto lat, a fragmenty przetrwają tysiące, wprowadzając potencjalnie toksyczne chemikalia do zasobów wodnych i dostając się do łańcucha pokarmowego.

Oczywiście, to nie jest tylko wina Coca-Coli – to problem globalny i czy nam się to podoba, czy nie, ostateczna odpowiedzialność spoczywa na kupującym społeczeństwie. Mając wybór, wielu z nas wybierze bardziej ekologiczną opcję, wszystkie inne rzeczy są równe. Problem w tym, że wszystko inne nie jest równe. Jeśli firma A idzie w stronę ekologii, ale wolisz produkty jej konkurenta, firmy B, prawdopodobnie nie będziesz się zbytnio przejmował ekologicznymi referencjami firmy B. Im więcej naukowcy badają tworzywa sztuczne, tym więcej znajdujemy „naturalnych” alternatyw. Skrobia to dobre miejsce na początek, ale odkryto, że wszystkie rodzaje białek, celuloza, oleje roślinne, trójglicerydy i poliestry bakteryjne zawierają polimery niezbędne do produkcji tworzyw sztucznych. Nie tylko ulegają one biodegradacji w krótkim czasie, ale także wymagają znacznie mniej energii do produkcji niż tradycyjne plastiki (których znaczna część pochodzi z ropy naftowej), a ich surowce mogą być często uprawiane lokalnie.

The Coca-Cola Company musi oczywiście podążać ostrożnie ścieżką pomiędzy rentownością handlową a realizacją jakichkolwiek celów ekologicznych, więc sensowne jest wprowadzenie Life na jeden rynek i utrzymanie oryginalnego produktu obok niego. Nawet jeśli sam napój okaże się klapą, zdobędą duże doświadczenie w produkcji tych nowych, bardziej ekologicznych butelek, aby pójść z nimi na cały świat – co, miejmy nadzieję, nie spowodowałoby nic w rodzaju backlashu z 1985 r.

.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *